Suplementy diety – brać czy nie brać?

niedziela, Listopad 28, 2010 @ 04:11 PM
Autor: admin

W pigułce możemy mieć dzisiaj w zasadzie wszystko.Magnez na poprawę nastroju, witaminę E na dobry wygląd, witaminę C na katar. Dorzucę jeszcze wszelkiego rodzaju wyciągi z aloesu, alg i innych egzotycznych roślin, na sprawny umysł, odchudzanie czy nabranie odporności.

Suplementy diety, bo o nich mowa, cieszą się w Polsce coraz większą popularnością.

Definicja suplementów diety opublikowana w ustawie o bezpieczeństwie żywności i żywienia, wskazuje,że są to środki spożywcze, których celem jest uzupełnienie normalnej, prawidłowo zróżnicowanej diety. Środki te muszą być skoncentrowanym źródłem witamin lub składników mineralnych lub innych substancji wykazujących efekt odżywczy lub inny fizjologiczny, pojedynczych lub złożonych, a do obrotu powinny być wprowadzane w formie umożliwiającej łatwe dawkowanie np. W postaci kapsułek, tabletek, drażetek, saszetek z proszkiem, ampułek z płynem, butelek z kroplomierzem itp, które przeznaczone są do spożywania w możliwie małych, odmierzonych ilościach jednostkowych.

W definicji założono również, że suplementy diety nie mogą posiadać właściwości produktu leczniczego.

Drażetki, tabletki, saszetki…mają tyle samo zwolenników, co przeciwników. Barwne pigułki nie zastąpią dobrej kuchni i właściwego odżywiania, twierdzą jedni, bowiem zawarte w nich witaminy czy minerały gorzej się wchłaniają, niż te z talerza.

Ale….mówią drudzy, przy dzisiejszej zdecydowanie uboższej kuchni, nie poradzimy sobie bez suplementów diety!

„Przewód pokarmowy mamy z epoki kamiennej, a żywność z supermarketu…” to zdanie profesor Iwony Wawer (Wydział Farmaceutyczny Uniwersytetu Medycznego) z wywiadu, który udzieliła na łamach jednego z miesięczników, przemówiło do mnie jak żadne inne. I dalej „…potrzeby naszego ciała są takie same jak wieki temu, jedzenie zaś, choć leży na półkach w wielkiej obfitości, zawiera coraz mniej tego, czego nam potrzeba”.

Nowocześnie uprawiane warzywa zdecydowanie mają mniej białka, wapnia, żelaza czy witaminy C, bo kiedy szybko wschodzą, następuje rozcieńczenie tych związków.

Do tego należy dodać nasz tryb życia, który na przestrzeni wieków nie ma co ukrywać :) , się zmienił. Mniej pracujemy fizycznie, więc mamy mniejsze zapotrzebowanie energetyczne, mniej jemy, a tym samym dostarczamy sobie mniej witamin, minerałów i związków roślinnych, które są potrzebne by nasze procesy życiowe przebiegały prawidłowo.

Dlatego musimy naszą codzienną dietę uzupełniać!

Skomentuj

Newsletter

Zapisz się w newsletterze, aby otrzymywać powiadomienia e-mail o nowościach w WellnessOdKuchni.pl.

rss